Interaktywnie.com - coedzienne Žródło inspiracji dla emarketera
Kategorie
- Wszystkie
- Startupy
- Prawo
- Gry
- Software
- Biznes
- Lajfstajl
- Wideo
- Wyszukiwarki
- Wirtualne światy
- Adtech
- Inne
- E-commerce
- Mobile
- E-mail marketing
- Zakup mediów
- Wydarzenia i konferencje
- Raporty i badania
- Ludzie
- Projektowanie interakcji
- Agencje interaktywne
- Social media
- Portale
W sprawie newsów kontaktuj się z Iwoną
E: ib@interaktywnie.com
T: 602 460 272
Freshview oskarża agencję Opcom

- dodał: Iwona Bodziony / Interaktywnie.com
Australijska firma Freshview oskarża agencję Opcom Grupa Eskadra o plagiat i kradzież własności intelektualnych.
Sprawa dotyczy nielegalnego skopiowania systemu do e-mail marketingu Campaign Monitor, który oferowany jest przez Opcom pod marką Freshmail, a także przywłaszczenia sobie opracowanych przez Freshview materiałów promocyjnych. W oficjalnym dokumencie nadesłanym do IAB Polska australiska firma Freshview domaga się poinformowania polskiej branży marketingowej o nieuczciwych praktykach, stosowanych przez Opcom - czytamy w komunikacie prasowym.
- Nie zaprzeczamy, że tworząc nowy system inspirowaliśmy się funkcjonalnościami wiodących systemów do e-mail marketingu na świecie, w tym także funkcjonalnościami systemu Campaign Monitor, ale mowa o plagiacie jest poważnym nadużyciem. Większość obecnych rozwiązań z zakresu IT bazuje na standardach, które już dawno zakorzeniły się w świadomości użytkowników. Dlatego tworząc FreshMaila, wykorzystywaliśmy sprawdzone i dobrze działające schematy rozwiązań. Przeglądarka Internet Explorer jest w pewnym sensie podobna do Firefox, a nasza-klasa inspirowana jest serwisem Classmates.
Dziwi mnie jednak fakt, że informację o takiej skardze wysyła do mediów szef grupy roboczej E-mail marketing IAB Polska, Krzysztof Dębowski, który jest jednocześnie dyrektorem zarządzającym SARE, firmy konkurencyjnej - mówi dla Brief.pl Krzysztof Adamus, dyrektor kreatywny i członek zarządu Opcom.
Dębowski w rozmowie z Brief.pl przyznał, że to dość dziwna sytuacja, gdy piastując funkcję w niezależnym stowarzyszeniu, rozpowszechnia niekorzystne informacje na temat swego konkurenta.
Piastując stanowisko szefa grupy roboczej w IAB Polska pierwszy raz spotkałem się z oskarżeniem o plagiat, dlatego w tym przypadku występuje jedynie w roli pośrednika i nie chcę tego komentować - powiedział Krzysztof Dębowski, dyrektor zarządzający SARE.
W dniu jutrzejszym przedstawiciel Freshmail skontaktuje się z firmą Freshview w celu wyjaśnienia spornych kwestii.
Warto przypomnieć, że w poniedziałek spółka Sare przekazała do mediów informację o fakcie złożenia do zarządu IAB Polska wniosku o przyjrzenie się działaniom agencji interaktywnej Opcom Grupa Eskadra.
Dzisiaj biuro IAB Polska poinformowało, że strony sporu, firmy SARE i Opcom, pozytywnie odpowiedziały na propozycję mediacji wystosowaną przez zarząd IAB Polska. Spotkanie stron odbędzie się w najbliższy piątek, 5 września, w siedzibie IAB Polska w Warszawie. Do mediacji w tych rozmowach zarząd wyznaczył swoich przedstawicieli.
Źródło: Brief.pl
- wyświetleń:
- 3545
- dodane do kategorii:
- Prawo
Więcej na temat
Podobne tematy
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.


Komentarze
mn 79.184.20.223
03 wrzesnia 2008 20:13pięęęknie, go go go, do boju!
Widownia 83.7.140.3
03 wrzesnia 2008 20:17Nie wiedziałem, że ta komedia jest serialem :-) Poproszę dużą colę i naczosy.
mn 79.184.20.223
03 wrzesnia 2008 20:25pytanie ile sezonów jest zakontraktowane?
Dawid Szczepaniak (profil)
03 wrzesnia 2008 20:34Powrót z wakacji a tu taka zabawa.
Krzysiek, w całej tej awanturze muszę jedno przyznać - jestem pod wrażeniem, że puściłeś te noty prasowe na interaktywnie. Tak trzymać. Mam nadzieję, że trochę uspokoi to stałe osoby notorycznie zarzucające temu serwisowi brak obiektywnego podejścia.
Kuba 83.24.215.237
03 wrzesnia 2008 21:50nie przesadzałbym z tymi pochwałami za odwagę. Charakter newsów jest raczej przychylny dla Opcomu, więc w sytuacjach kryzysowych (a przynajmniej małym kryzysem można to nazwać) warto mieć własny serwis, na którym subtelnie można uprawiać kryzysowe PR.poza tym, na serwisach branżowych te informacje i tak się pojawiają, więc raczej nie jest to jakieś samokarzące się ramię opcomu
drago rokman (profil)
03 wrzesnia 2008 22:19opcom wie jak sie wypromować :) ale tak powaznie, szkoda mi że wszyscy napadają (razem i naraz) na opcom, 3mam kciuki, aby wszystko się dobrze dla Was skończyło.
Łukasz Wołek (profil)
03 wrzesnia 2008 22:19Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. :) Zapraszam do korzystania z CMSnewsletter'a. Jest to aplikacja e-mailingowa dostępna tylko i wyłącznie dla wybranych klientów. Nie podajemy cen i warunków współpracy publicznie. Ceny mamy dostosowane do panującej konkurencji. Jakość usług prezentujemy osobiście. :)
Krzysztof Dębowski (www) 85.222.90.184
04 wrzesnia 2008 00:24?Sytuacja, w której zagraniczna agencja kieruje takiego rodzaju pismo na ręce szefa konkretnej grupy roboczej w jakiejkolwiek organizacji branżowej jest naturalna. Przyjmowanie tego typu skarg jest związane z pełnieniem takiej funkcji. Zgodnie z prośbą firmy Freshview pismo zostało przekazane Dyrektorowi Generalnemu IAB Polska i udostępnione do publicznej wiadomości. Zastanowimy się wspólnie w IAB jak odnieść się do zaistniałej sytuacji. Do tego czasu powstrzymujemy się od jakichkolwiek komentarzy.?
To jest komentarz jaki został przesłany do Briefu. Poprosiliśmy też o usunięcie zdania mówiącego jakoby zaistniała sytuacja była dziwna, ponieważ nie przypominam sobie, aby w naszej rozmowie zdanie takowe padło.
Tomasz Pruszczyński (profil)
04 wrzesnia 2008 12:07Batalii o etykę w biznesie dzień trzeci.
Witam wszystkich,
Dawidzie, Ty wróciłeś z wakacji, mnie nie było parę godzin w pracy.. a tu takie kwiatki ;)
Oczywiście kolejny raz Interkatynwie.com nie podaje źródła zamieszania, czyli owego listu z Australii. Spieszę z pomocą:
http://webquatro.pl/download/4/
Oczywiście odwracacie ciężar listu/newsa na tor poboczny, ale to też standard...
Krzysztof Adamus z Opcom pisze:
"- Nie zaprzeczamy, że tworząc nowy system inspirowaliśmy się funkcjonalnościami wiodących systemów do e-mail marketingu na świecie, w tym także funkcjonalnościami systemu Campaign Monitor, ale mowa o plagiacie jest poważnym nadużyciem. Większość obecnych rozwiązań z zakresu IT bazuje na standardach, które już dawno zakorzeniły się w świadomości użytkowników. Dlatego tworząc FreshMaila, wykorzystywaliśmy sprawdzone i dobrze działające schematy rozwiązań. Przeglądarka Internet Explorer jest w pewnym sensie podobna do Firefox, a nasza-klasa inspirowana jest serwisem Classmates."
Tutaj przykłady ewidentnej kopii poszczególnych elementów systemu:
http://webquatro.pl/2008/08/08/kopii-ciag-dalszy-freshmail-vs-campaignmonitor/
Ich wiedza została skopiowana również przy raporcie CSS, dopiero po ujawnieniu tego podaliście źródło.
Opcom ma chyba błędne pojęcie o "inspiracji". To jest po prostu plagiat.
Za Wikipedią:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat
"Plagiat (łac. plagium - kradzież) - skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem, np. obrazu, grafiki, fotografii, odkrycia, piosenki, wiersza, wynalazku, pracy magisterskiej, pracy doktorskiej, publikacji naukowej."
Części pracy również!
Myślę, że resztę każdy sobie dopowie.
Daniel Fortuna (profil)
04 wrzesnia 2008 12:41Ciekawe dlaczego nadal nie ma ustosunkowania sie do relacji wykop + digg, nasza-klasa + classmates, blip + ... itd.? Tych podmiotów się nie oskarża, ponieważ nie są konkurencją dla czcigodnych urażonych agencji. Jeśli natomiast Opcom wykona dobry produkt (i zagrazajacy), natychmiast naciąganie plagiatu się znajduje. Może by tak zrobić konkurs i poszukać kogo plagiatowało SARE ze swoim systemem? Oryginalny na pewno nie jest, a całe mnóstwo "pomysłów" i "rozwiązań" było obecne na długo przed jego powstaniem.
Hipokryzja nie zna granic.
drago rokman (profil)
04 wrzesnia 2008 12:52bez sensu ! co ? mam trzasc dupa bo mam na stronie button rollover ? - a przeciez nie ja go wymyslilem - pieprzenie... zgadzam sie z Dnielem.
Krzysztof Dębowski (www) 85.222.90.184
04 wrzesnia 2008 12:56Nie ustosunkowaliśmy się i nie ustosunkujemy, bo nie jesteśmy i nie chcemy być stroną w tym sporze. Freshview oskarżył Opcom o plagiat i kradzież własności intelektualnych, a skarga "czcigodnych urażonych agencji" to jest inna sprawa. Dwie sprawy, dwa niezależne pisma.
Oczywiście mamy swoją opinię na temat tego gdzie przebiega granica kopiowania pomysłu na inny rynek, a kopiowania konkretnych rozwiązań i treści, ale - jak już mówiłem wcześniej - pozostawimy je dla siebie. Zresztą każdy może wyrobić sobie swoje zdanie, także nasze komentarze wydają się być tutaj zbędne.
Karolina Ćwirzeń (profil)
04 wrzesnia 2008 12:58@Danielu
Nie sądze, iż firma z Australii bawiła by sie w takie klocki gdyby nie mieli mocnych podstaw ku temu. I nie sądzę aby ktokolwiek potrafiłby ich namówić na zabawe z polaczkami ;P
Co do przytoczonych przez Ciebie przykładów wykop-digg itd.
To są pewne modele biznesu (projektu) i z ta sytuacja nie mają nic wspólnego. Zweryfikuj raz jeszcze materiały i pismo od Freshview.
Daniel Fortuna (profil)
04 wrzesnia 2008 13:20@Karolina
Ta sytuacja ma wiele wspólnego. Kto ustala granicę od której pewne pomysły i rozwiązania są plagiatem, a kiedy nie?
Pismo jest krótkie i nie mówi niczego sensownego, poza tym, że skradziono interfejs i tekst o css, poza tym ma charakter uboższej papki przesłanej przedtem do IAB przez urazonych (moze plagiat?). Co do interfejsu - jest kilka podobieństw, ale nie jest to dokładnie to samo, poza tym całego systemu nie dotyczy i wynika raczej z tego, że pewne rozwiązania są sprawdzone i wygodne. Zupełnie inną sytuacją byłoby gdyby Opcom skopiował system w całości, layout + kod źródłowy i dodał tam swoje logo. Tak oczywiście nie było, ponieważ z tego, co mi wiadomo system był pisany i graficznie wykonywany przez Opcom. Gdyby sprawa byla przeniesiona do sądu w zwiazku z interfejsem - zaręczam Ci, że żaden sąd takich roszczeń autorskich nie uzna. Co do tekstu o css - gdzieś to zostało już wczesniej sprostowane i informacja o żrodlach do raportu zamieszczona.
gz 83.142.186.89
04 wrzesnia 2008 14:05->Tomasz Pruszczyński
śledziłem ten sam wątek na grupie GL i padło tam pytanie o WebQuatro... pytam bo znów przytaczasz tę nazwę, czy pan Żatuchin jest stroną w tym sporze? Czemu za wiarygodne źródło i wyrocznię podajesz "blogaska" tego pożal_się_boże donosiciela?? To jak dla mnie obniża wiarygodność strony "oskarżającej"... Jeśli to oficjalne pismo to może trzeba poczekać aż IAB opublikuje lub chociaż zweryfikuje jego treść? Nie myślisz, że jesteście niepoważni powołując się na korespondencję tego pseudo blogera? On sam pisze, że na blogu zamieszcza treści subiektywne i nie kryje się z tym...
wyjaśnisz mi to proszę?
Tomasz Pruszczyński (profil)
04 wrzesnia 2008 14:44>gz
Oczywiście, już wyjaśniam:
Nie przytaczam nazwy bloga, czy nazwiska blogera, po prostu podaję linki do zrzutów ekranu obu systemów, plików PDF z pismami (zresztą linkowałem też do MediaRun.pl) itp. Gdy interaktywnie.com rzetelniej podeszło do sprawy pewnie nie musiałbym tego robić.
Linkuję też do różnych opinii w różnych serwisach (Internet Standard, Media Run, Wirtualne Media, Brief), żeby czytelnicy Interaktywnie mogli mieć szerszy pogląd na problem. Uważam, że po prostu ten serwis tego tematu nie wyczerpuje.
gz 83.142.186.89
04 wrzesnia 2008 14:51rzetelniej
czubaki 89.174.61.130
04 wrzesnia 2008 15:06@ gz
propouje wejśc na WebQuatro i spojrzec tez na komentarz Davida Greinera z 12.08
http://webquatro.pl/2008/08/08/kopii-ciag-dalszy-freshmail-vs-campaignmonitor/
...swoja droga zastanawiajace ze IAB milczy, skoro sygnaly byly o sprawie juz dwa tygodnie temu...
:-) 83.5.5.167
04 wrzesnia 2008 15:48
Ktoś nie trzyma ciśnienia :-)Krzysztof Adamus (profil)
04 wrzesnia 2008 15:56Nie promuj się Tomku już na takiego mentora przywołującego niereformowalny Opcom do porządku - sam masz wiele za uszami. Myślałem że porozmawiamy o pewnych kwestiach dopiero na jutrzejszym spotkaniu w IAB, ale nie dajesz mi wyboru.
Ludzie z SARE publicznie używają stwierdzeń "nieetyczny" i "niezgodny z prawem" przed wydaniem wyroku sądu, ba ? nawet przed skierowaniem sprawy na drogę sądową. To się nazywa pomówienie i jest karane. Następnie wysyłacie owe pomówienia do prasy podrabiając podpis nadawcy. Wstawienie nazwiska osoby z IAB i zasugerowanie mediom, że to właśnie IAB wysyła tę notkę nazywasz ?zwykłą pomyłką? w firmie zajmującej się profesjonalnym e-mail marketingiem? No proszę Cię :)
http://marketingprzykawie.pl/photos/upd/080904091538_spreparowany_mail_large.jpg
Przypominam również, że na WSZYSTKIE zarzuty pod naszym adresem odpowiedzieliśmy w swoim oświadczeniu:
http://interaktywnie.com/UserFiles/file/odpowiedz_na_zarzuty.pdf
Po jego publikacji spółka Sare nabrała wody w usta i? wysłała do mediów kolejne oskarżenia ponownie nie weryfikując nawet ich prawdziwości. A my nie zanotowaliśmy ANI JEDNEGO logowania do systemu FreshMail z australijskiego IP i możemy to udowodnić.
Niezłe z Was ziółka chłopaki :)
A FreshMail i tak będzie jeszcze tańszy i bez abonamentu.
Zewnętrzne oko 213.158.197.84
04 wrzesnia 2008 15:57Tak sobie śledzę ten i poprzedni watek od dłuższego czasu i nasunęły mi się pewne watpliwości:
1. Jak to się stało, że te dwie sprawy wypłynęły prawie w identycznym czasie. Gdy jeden temat już schodził z areny, to raptownei wypływa drugi... o dziwo pewna agencja akurat teraz kieruje jakieś oskarżenia w stronę Opcomu za to i za to i dziwnym przypadkiem (jak stwierdził Pan Krzysztof Dębowski to naturalne i może bym uwierzył gdyby nie to, że sam jest zaangażowany w sprawę) bliżej nie znana agencja kieruje pismo akurat do kolejnej osoby związanej ze sprawą po stronie SARE... Czyżby ktoś celowo kontaktował się z tą firmą i przekazał informacje, oczywiście zgodne ze swoim poglądem?
2. Jak to się stało, że SARE i koalicja PEWNA swoich racji, strasząca wszystkich w około (wcześniejszy przypadek straszenia bloger) sądem, łamaniem prawa etc... tak na prawdę działa na polu dyskredytacji wizerunku firmy Opcom. Czy tylko o to chodzi?
3. Jak to się stało, że w wypowiedziach Panów związanych z SARE i firm koalicyjnych jest między wierszami opisany powód calej sprawy. Wspomnienie o Jednej drużynie, kto nie gra z nami tego powinno się ( chyba użyte "wykopać") etc... Czyli chodzi o to, że do tej pory był rynek podzielony przez SARE i było dobrze, mniej więcej jednakowe ceny i zwyczajne skubanie klientów bo nie miał wyborów. Nowa marka która weszła i działa samodzielnie i zaproponowała i ceny i coś lepszego stała się raptownie polem ataku i oskarżeń.
4. Nie oszukujmy się. Opcom nie jest na tyle głupie żeby robić plagiaty, jak każda szanujaca się i pewna swego agencja czy firma czy wykonawca...
Więc pytanie o co tak na prawdę chodzi?
Genesis 83.142.186.89
04 wrzesnia 2008 16:33Opcom wyjdzie z tego bez zadrapania i mam nadzieję, że za pomówienia oraz oczernianie pójdą papiery na biurka kancelarii prawniczej.
Łukasz Wołek (profil)
04 wrzesnia 2008 16:37@Krzysiek, obniżanie cen w celu pozyskania nowych klientów w przypadku bardzo znanej i uznanej agencji jaką jest Opcom jest IMHO nie na miejscu.
Z jednej strony Dawid przemawia na forum IAB o tym jak mało firmy chcą płacić agencją interaktywnym (http://www.slideshare.net/adamus/forum-iab-2007/) a z drugiej strony konkurujecie właśnie ceną.
Tomasz Pruszczyński (profil)
04 wrzesnia 2008 16:40Drogi Krzysztofie,
Oczywiście, jutro porozmawiamy na temat zarzutów skierowanych w stosunku do Opcom w liście do IAB.
Zauważ, ze od czas umówienia naszego spotkania nie poruszam tego tematu. Na Wasze odpowiedzi mamy opinię prawnika i jutro również ją przedstawimy.
Aktualnie wypłynęła sprawa plagiatu i do niej dodaję tylko nowe informacje, tak by obraz był pełniejszy. Niestety interaktywnie.com według mnie tego nie robi.
Co do maila, który linkujesz, Krzysiek Dębowski już się wypowiedział.
Dla mnie jest to kolejna próba odejścia Opcom od meritum sprawy.
Do Pana "Zewnętrzne oko":
harmonogram wydarzeń:
23.06 Opcom wprowadza FreshMaila
27.06 wypływa sprawa plagiatu raportu CSS
http://interaktywnie.com/newsy/1059-raport--zastosowanie-css-w-e-mail-marketingu.html#1504
08.08 wypływa sprawa plagiatu CamaignMonitor
http://webquatro.pl/2008/08/08/kopii-ciag-dalszy-freshmail-vs-campaignmonitor/
27.08 wpływa pismo do IAB
Pisze Pan:
"Czyżby ktoś celowo kontaktował się z tą firmą i przekazał informacje, oczywiście zgodne ze swoim poglądem?"
No więc w podanych wyżej linkach jest odpowiedź kto kontaktował się z Freshview i przekazał sprawę. I akurat nie było to Sare.
Pozdrawiam serdecznie :)
gz 83.142.186.89
04 wrzesnia 2008 16:44agencjom interaktywnym
Łukasz Wołek (profil)
04 wrzesnia 2008 16:46No niestety popełniłem błąd w powyższym wpisie, a nie działa edycja wpisów.
agencją -> agencjom
Genesis 83.142.186.89
04 wrzesnia 2008 16:56Ach ten word, nie zawsze dobrze poprawia ^^
Tomek 83.16.146.10
04 wrzesnia 2008 17:46@gz, @Zewnętrzne oko: Widzę, że używasz różnych ników Dominiku. Dalej nie masz odwagi mówić, że Ty to Ty, i że masz takie działania i wypowiedzi, a nie inne? Usunięcie notek z webowy.pl nie wystarczy, kopia znalazła się na wykopie, a ja właśnie widzę, że masz czysto na blogu. Interesujące...
Dominik Szarek (profil)
04 wrzesnia 2008 18:14@Tomku, w tym przypadku posunąłeś się za daleko...
- w kwestii wyjaśnienia dla osób niezorientowanych:
Na moim blogu Webowy.pl pojawiło się w różnym czasie kilka wpisów (dokładniej dwa) na temat serwisu Popytaj.pl oraz konkursu organizowanego na blogu WebQuatro.pl polegającym na ściąganiu osób na tegoż bloga dowolnymi sposobami. Tak się złożyło, że za oboma projektami stoi Dmitrij Żatuchin - dobrze już tutaj znany.
Pod moim wpisem na temat konkursu na WebQuatro zaczęły pojawiać się dziś wpisy pana Tomka P. - wg mnie Tomka Pruszczyńskiego - oskarżające mnie o naruszenie godności pana Dmitrija oraz łączące moje wypowiedzi z moim pracodawcą Opcomem.
Stwierdziłem, że w takiej sytuacji, gdy sytuacja Opcom - Sare jest tak zaogniona lepiej będzie ściągnąć wpis z bloga, bo idzie to w złym kierunku.
W tej sytuacji wysłałem do p. Dmitrija oraz p. Tomasza maila z wyjaśnieniem, w którym piszę:
"Wpis na moim blogu, który wzbudził wśród Panów tyle kontrowersji został przeze mnie dezaktywowany z uwagi na niepotrzebne napięcie. W każdym swoim komentarzu, w którym odwoływałem się do osoby pana Żatuchina nie ukrywałem, że mam do niego wielki szacunek i uznanie jako osoby związaną z branżą. Nigdy publicznie go nie obrażałem, za to z dużym szacunkiem podchodziłem do jego zawodowych osiągnięć (jako programisty, twórcy Czytodziala.pl itp). Kwestie, które poruszałem dotyczyły jedynie zagadnień związanych z działalnością blogera. Zdecydowałem się na usunięcie wyżej wymienionej notki oraz wysłanie sprostowania z uwagi na łączenie mojej działalności blogowej z moim pracodawcą - agencją Opcom oraz innych nieporozumień, które stawiały mnie w świetle osoby skonfliktowanej z panem Żatuchinem. W razie jakichkolwiek pytań służę odpowiedzią.
Pozdrawiam, Dominik Szarek"
W moim mniemaniu p. Żatuchin wdając się w działalność blogera dobrowolnie wystawił się na ocenę - w tym również krytykę - ze strony innych blogerów.
W żadnym wpisie nie oceniałem osoby p. Żatuchina a jedynie 2 (słownie: dwa) razy jego nietrafione pomysły.
Jestem więc zmuszony aktywować ponownie wpis, o którym pisze Tomek. Znajduje się on pod adresem:
http://webowy.pl/index.php/wlasne/ktos-tu-nie-kuma-czym-jest-blog.html
Jak widzicie nie ma on absolutnie nic wspólnego ze sprawą Opcom - Sare.
Dodatkowo Tomku, pod każdą swoją wypowiedzią możesz znaleźć dwa charakterystyczne wyrazy:
1 - Dominik
2 - Szarek
tak by było wiadomo, że to co mówię, mówię w swoim imieniu.
Z oczywistego powodu - redaguję Interaktywnie.com - nie wypowiadam się w tym wątku bo nie byłbym w pełni wiarygodny.
Dodatkowo kilkakrotnie powtarzałem, zarówno Tobie jak i innym oponentom, że moja działalność na blogu nie ma nic wspólnego z pracą w Opcomie - możecie się o tym przekonać czytając przytoczony wpis.
W tej sytuacji nie życzę sobie takiego oczerniania i przedstawianiu całej sprawy na kilku frontach, całkowicie mijając się z prawdą.
Powtórzę więc jeszcze raz specjalnie dla Ciebie: mam duży szacunek dla pracy zawodowej pana Żatuchina i z racji tego, że go nie znam nie śmiem oceniać go jako człowieka. Podejmując się blogowania naraził się na ocenę swoich pomysłów i projektów - w tym ocenę krytyczną. Nie mam pojęcia dlaczego wiążesz tę sprawę z konfliktem Opcom - Sare.
Tomasz Pruszczyński (profil)
04 wrzesnia 2008 18:23No... z sensacji idziemy w komedię...
Panie Dominiku, ilu jest Tomków P?
Nie znałem Pana bloga do teraz, więc proszę mnie z jakimiś śmiesznymi wypowiedziami nie łączyć.
Zawsze się przestawiam, jak coś piszę.
Koniec tematu, udanego wieczoru.
Dominik Szarek (profil)
04 wrzesnia 2008 18:31@Tomasz,
dlatego napisałem wg. mnie, a nie uznałem tego za pewnik - w tym inni są lepsi :)
Oczywiście wierzę Ci na słowo i zwracam honor, że użyłem Twojego nazwiska.. ot, zbieg okoliczności. Jeśli czujesz się tym urażony - przepraszam. Chciałem po prostu wyjaśnić całkowicie absurdalne łączenie dwóch różnych spraw i mieszania w to mojej osoby.
Uwierz, wolę skupić się na opisaniu wrażeń z używania Google Chrome lub innych ciekawostek z branży niż mieszać się w e-mail marketingowy konflikt ;)
pozdrawiam i również udanego wieczoru :)
Krzysztof Dębowski (www) 85.222.90.184
04 wrzesnia 2008 20:18Zewnętrzne oko 213.158.196.113
04 wrzesnia 2008 21:03To i ja przedstawię swój harmonogram bo u Pana są błędy:
a) 25.06 FreshMail publikuje raport na temat zastosowania CSS w e-mail marketingu
b) 26.06 rozpoczyna się burza o tym kto jest twórcą tego raportu i różne sugestie. Pan Krzysztof Dębowski idzie dalej i pisze 26 czerwca o 10:00
http://interaktywnie.com/newsy/1059-raport--zastosowanie-css-w-e-mail-marketingu.html#1456
Wychodzi na to, że sprawa oskarżeń nie wypłynęła jak Pan sugeruje 8.08 ale jednak wcześniej i gdzie indziej i przez kogoś innego.
Teraz dodamy link: http://webquatro.pl/2008/08/08/kopii-ciag-dalszy-freshmail-vs-campaignmonitor/#comment-194
Jeśli będą problemy z wejściem proszę o preczytanie komentarza właściciela blogu z 02-09-2008 z 23:49 i kolejnego znajdującego się zaraz za tą wypowiedzią.
I nasuwa się kolejne pytanie: twierdził Pan że "Nie przytaczam nazwy bloga, czy nazwiska blogera, po prostu podaję linki do zrzutów ekranu obu systemów, plików PDF z pismami (zresztą linkowałem też do MediaRun.pl) itp. Gdy interaktywnie.com rzetelniej podeszło do sprawy pewnie nie musiałbym tego robić" i "Aktualnie wypłynęła sprawa plagiatu i do niej dodaję tylko nowe informacje, tak by obraz był pełniejszy. Niestety interaktywnie.com według mnie tego nie robi"
Więc pytam się jak to ma się do stwierdzenia autora? Sam przyznaje, że blogi są subiektywne a Pan podaje jak źródło które jest obiektywne w domyślę i wyjasnia sprawę....Mało tego widać, że autor bloga kompletnie nie zważa na samą metodologię przykład ankiety i atakuje po prostu Freshmail.
c) 07.07 Freshmail wprowadza moduł Google Analytics
d) 09.07 Freshmail wprowadza targetowanie behawioralne
e) 17 i 22.07 kolejne dodatki
f) 14 sierpnia kolejne
g) 02.09 kolejne
Jak widać FreshMail jest sukcesywnie rozwijany i staje się groźnym konkurentem.
Wraz z wprowadzaniem kolejnych dodatków i rosnącą swiadomością, że trzeba coś z tym zrobić można dostrzeć wyprowadzanie kolejnych oskarżeń i odgrzewanie starcyh.
Teraz przedstawię MOŻLIWY schemat działania jaki sie zarysował/mógł wystąpić zaznaczam, że nie przytaczam celowo danych osób gdyż nie mam na to wystarczających dowodów. Jest to bardziej interpretacja i zbudowania pewnego modelu działania, a opieram sie na tym co przeczytałem tutaj na blogach etc...
1. Konkurencja sugeruje że dana firma dopuściła się plagiatu
2. W tym jest stosowna wiadomość, ale schodzi na plan dalszy
3. Po kilku tygodniach w odpowiednim czasie wypływa przy innym oskarżeniu. Tym razem od kogoś innego i w innej formie. Niby ktos tam się zainteresował i sprawdził.
4. Konkurencja powołuje się na ta publikację, uważając za obiektywne źródło.
5. Sprawa mogla wyglądać tak, że do firmy która o rynku polskim za pewne dużo nie słyszała, otrzymuje wiadomość z zapytaniem czy czasem nie wie, że ktoś mógł dopuścić sie plagiatu. Dostając informacje które mogą na to wskazywać reaguje dość stanowczo. Tworzy się problem który akurat uderza w konkurencję. Co za zbieg okoliczności?
Ciekawy jest jeden wątek, który może rozjaśnić sprawę. Jaki jest związęk pomiędzy Panami powołującymi się na owego bloga a twórcą bloga....
PS. Trochę długi ten komentarz ale dodam, ze już moj ostani. Nie chcę się wikłać w sprawę, która mnie po prostu nie dotyczy a wydała mi się ciekawa. Proszę nie łaczyć mnie też z inymi osobami. Też zdziwienie, że chyba należy się odnieść do pytań a nie szukać kto pod jakim nickiem pisał i dręczyć inne osoby. Tak jakby tutaj nie mógła przeczytać napisać coś od siebie osoba nie związana z żadną z firm i z tematem tak na prawdę. Jeśli o to chodzi to nie podaje się takich informacji publicznie i problem z głowy:)
Dmitrij Żatuchin (profil)
04 wrzesnia 2008 21:59Witam,
oświadczam, że nie łączą mnie ani z IAB ani z Opcom żadne przyjacielsko-nieprzyjacielskie stosunki, nie jestem klientem ani SARE ani Freshmail czy na odwrót.
OPTYMIST QRSOR 83.175.191.136
04 wrzesnia 2008 22:30@Karolina
Karolina, idąc Twoim tokiem myślenia strona http://questagency.pl/ powinna też być uznana za plagiat strony http://www.ff0000.com/ - funkcjonalność strony QuestAgency jest TAKA SAMA jak RedInteractiv, rozmieszczenie elementów kluczowych (interfejs CHATu) bardzo podobne itd. ...
Pisząc to w żadnym wypadku nie twierdze że QuestAgency jest plagiatem, sajt jest bardzo przyjemny i wprowadza pewną nowość, jakość w polskim internecie. Podobnie jest z FreshMailem - wprowadził również nową jakość w polskim e-mail marketingu, zainspirowany był zachodnim rozwiązaniem, z tą tylko różnicą, że FrashMail zaszkodził interesom innym firmom, które teraz za wszelką cenę chcą go zdyskredytować.
Gdyby Cię pewnie zapytać czy inspirowałaś się serwisem RedInteractiv tworząc QuestAgency z pewnością odpowiedziałabyś TAK, podobnie odpowiedzieli przedstawiciele FrashMaila, że tworząc FreshMaila inspirowali się rozwiązaniami FreshView. Więc dlaczego twierdzisz że FM jest plagiatem a QA plagiatem nie jest?
@Tomek
Zanim cytować Wikipedię doprecyzuj o jaki procent, o jaką część pracy/pomysłu chodzi. Czy o 1/2, 1/4, 1/6, 1/8 czy o jeszcze inny procent bo to zasadnicza różnica. Określenie "część" jest zbyt mało precyzyjne. Z tego co się orientuje to aby coś mogło być uznane za plagiat musi być w 70% kopią innej pracy, pomysłu. Tak jest przynajmniej w przypadku tekstów pisanych (artykuły, prace mgr etc.).
gz 83.143.129.14
04 wrzesnia 2008 22:42najlepszy komentarz do całej sytuacji:
www.freshmail.pl/blog/more/piatkowe-mediacje-w-iab
:D
Wojtek Kurys 83.7.165.52
05 wrzesnia 2008 07:59Spadłem z krzesła :)))
Marcin Piwowarczyk (profil)
05 wrzesnia 2008 08:40Ten komentarz - przepraszam za słowa, ale brak po prostu słów - jest żenujący... właśnie została ośmieszona branżowa instytucja jaką jest IAB.
Wyobrażacie sobie coś takiego w branży finansowej?
Grzegorz Skuza (profil)
05 wrzesnia 2008 08:58Marcin ma rację. Komentarze tego typu są po prostu żenujące. Czemu to niby ma służyć? Może to próba uczynienia z całej afery opery mydlanej? Problem w tym, że sprawa jest dużego kalibru i wysiłki Opcomu by ją bagatelizować w ten sposób przynoszą raczej negatywny skutek. Po prostu nie tędy droga.
Zarzuty SARE i pozostałych firm nie są w mojej opinii wyssane z palca. Konieczne jest ich wyjaśnienie. Zobaczymy co da dzisiejsze spotkanie i mediacja IAB. Jest to o tyle ciekawe, że oficjalne stanowisko IAB w tej sprawie u wielu osób wywołało niesmak. Mam nadzieję, że w końcu uda się znaleźć konstruktywne wyjście z tej całej sytuacji.
Obiektywny 77.115.240.133
05 wrzesnia 2008 09:17@Karolina Ćwirzeń
Droga Karolino proszę się nie dać sprowokować. To próba zamknięcia ust osobom, które mają czelność wyrażać inną opinię niż towarzystwo wzajemnej adoracji na interaktywnie.
@ OPTYMIST QRSOR
Idąc tropem Pana (anonima) analizy Onet powinien podać do sądu Wp i Interię. Zapomina Pan jednak o jednej różnicy: To Freshview wystosował zarzuty do Freshmail'a dopatrując się w tym uzasadnionych przesłanek.
Zgadzam się w całej rozciągłości z Grzegorzem Skuzą. Poczekajmy na rozstrzygnięcie sporu.
boszko 89.174.61.130
05 wrzesnia 2008 09:42Skoro jeden z członków stowarzyszenia przedstawia sam siebie i innych tworzących to stowarzyszenie w ten sposób, to po co w ogóle ta instytucja- ja się pytam? Panowie...zachowujecie się jak dzieci w przedszkolnej piaskownicy...Przypominam, bo chyba niektórzy zapomnieli:
" IAB ma za zadanie informować o jego potencjale reklamowym, pokazywać skuteczne rozwiązania, tworzyć i prezentować standardy jakościowe, uświadamiać klientom, czego powinni oczekiwać od tego medium i od rynku usług internetowych oraz jakie wymagania powinni stawiać agencjom, świadczącym te usługi".
Więc pytam teraz: jakie wymagania powinniśmy stawiać wobec tego agencjom?...
Marcin (www) 195.182.52.10
05 wrzesnia 2008 09:47W marketingu wyróżniamy też zjawisko zwane... aferą sponsorowaną ... Może coś w ten deseń? Ile osób zainteresowałoby się produktem tak powszechnie stosowanym jak system do mailingu? Ta afera nie może zaszkodzić, bo jak można zaszkodzić produktowi, który jest nowy? Teraz ktoś na pewno go kupi.
Grzegorz Skuza (profil)
05 wrzesnia 2008 09:58Lub zdecyduje się na produkt konkurencji, który jako długo działający na rynku wydaje się być bezkonkurencyjny. Ciekawym jednak aspektem byłoby zbadanie wpływu całej tej afery na późniejszą sprzedaż konkretnych systemów mailingowych.
Michał Banaszewski (profil)
05 wrzesnia 2008 10:04Panowie wyżej sygnowani numerami wątku: 38,39
Wasze komentarze (mam na myśli tylko i wyłącznie te dotyczące wspomnianego video) przywołują nas do porządku, przez to cenne są ogromnie.
"Duży kaliber", "ośmieszenie", "opera mydlana"... faktycznie, prawie zapomnieliśmy, że przecież tak blisko nam do branży finansowej - a to przecież zobowiązuje, czyż nie?
Zachęcamy Was - mimo wszystko - żebyście użyli tego szatańskiego narzędzia (która znajdziecie pod http://www.grapheine.com/bombaytv/index.php) i nam zwyczajnie, po ludzku przyp......... Będziemy zaszczyceni móc Wam odpowiedzieć.
Żadnej ze stron tego konfliktu i żadnemu komentatorowi nie zaszkodzi, jak spuści z siebie trochę powietrza. Nasza branża może jest zepsuta, zmanierowana i bywa niepoważna - ale zupełnie nie jest nam jej szkoda.
Podsumowując: Wasze opinie są ważne. Nie zapominajcie jednak o tym, że ludzie oceniają nie tylko ilość patosu w Waszych słowach, ale także szeroko pojętą kreatywność, która powinna...yy.. mogłaby leżeć u ich podstawy.
Bez odbioru. Chcecie odpowiedzieć - macie już jedno narzędzie od nas.
Btw: Jednemu z Was - z tego co pamiętam - powinna być dobrze znana idea starego, dobrego "diss'u". Taka wiedza zobowiązuje;]
Grzegorz Skuza (profil)
05 wrzesnia 2008 10:12Jedni wolą dyskusję, inni za to gadżety...;-)
Andrzej Rawicz 83.142.186.89
05 wrzesnia 2008 10:27jak widzę odbiło nam się rządami PiSu i zwyczajem ferowania oskarżeń na specjalnych konferencjach dla prasy przed jakąkolwiek decyzją sądu... potok ciężkich słów, atmosfera grozy, układanie stosów, ufff, panowie, po co!? Polska nie stała się lepsza od słów "ten pan już nikogo nie zabije" i w to, że za tą aferą stoi troska o branżę też, wybaczcie, nie wierzę
i patrzę na to bez przyjemności... część wywlekanych tu wątków jest dla mnie kompletnie niezrozumiała!
cóż, tak oto branża interaktywna odkrywa swych Ziobrów z jednej strony i Palikotów z drugiej... a komu z kim po drodze - jego sprawa
Daniel Fortuna (profil)
05 wrzesnia 2008 11:35Jakikolwiek nie bylby final - miejmy nadzieje, ze klienci beda miec na tyle swiadomosci i rozsadku, by wybrac sobie po prostu - najlepszy produkt, a całą tę piaskownicę, jakies oskarzenia, straszenia, domniemania "plagiatów", pisma, decyzje organizacji i inne pierdy - za przeposzeniem "zleje cieplym moczem" ;). Klienta pewnie nie interesują absurdalno-satyryczne dramy nadmuchanych prezesów i innych "dygnitarzy", o ktorych i tak za chwilę zapomni. Klient chce czegos dla siebie, czegos co przyniesie mu pożądany skutek ;). Ma wybór, sprawdzi i wybierze lepszego dla siebie. To klient pokaze, kto ma rację ;)
Grzegorz Skuza (profil)
05 wrzesnia 2008 12:18Przyp... lepiej chyba na ringu. Wolimy za to lekki komentarz z przymrużeniem oka. Pozdrawiamy i miłego oglądania:
EURA7
Grzegorz Skuza (profil)
05 wrzesnia 2008 12:27Link się nie chce wyświetlić więc spróbuję tak:
http://www.labber.pl/poproszono-o-komentarz-wiec-komentujemy/
Enjoy!
Lepiej Anonimowo 83.14.179.186
09 wrzesnia 2008 14:21SARE poniosło, IAB się zachowało - jak to nasze IAB - cieniutko. Ale Panie i Panowie, problemem większym niż brak wyczucia i słabe IAB w Polsce, są mnożące się kontrowersje wokół OPCOM. Nie znam drugiej agencji na polskim rynku, która w tak krótkim czasie, zebrałaby tak złą prasę.
Zostawmy "bannerek" Freshmail i szczególiki wywlekane w tej dyskusji przez OPCOM. Ostrzeżenia przed praktykami tej agencji nie są bezpodstawne.
Panie Adamus, obrona wychodzi Wam kiepściutko póki co, pomimo kompromitacji IAB i odczuwalnej nerwowości pośród konkurencji (nie ma to jednak związku z powtarzającymi się zarzutami pod adresem Waszej agencji!).
Szkoda interaktywnie.com - to dobra inicjatywa, choć jak widać, bezstronnym medium nie pozostała.
Krzysztof Adamus 217.116.99.56
10 wrzesnia 2008 09:46"Szkoda interaktywnie.com - to dobra inicjatywa, choć jak widać, bezstronnym medium nie pozostała."Jak to nie? interaktywnie.com opublikowal material taki sam jak brief.pl.
Katarzyna Witas (profil)
11 wrzesnia 2008 12:33A dlaczego lepiej anonimowo? To mnie właśnie wkurza w interaktywnie.com - możliwość anonimowego dodawania wpisów.
jaca 83.17.210.154
11 wrzesnia 2008 15:05Tak, tak, Krzysztofie, nie mieliście za bardzo wyjścia. Pytanie, czy rzetelnie. Tomasz P. wskazuje na pewne oczywiste braki w tych Waszych publikacjach...
jet.mail 78.88.42.77
11 wrzesnia 2008 19:42nie pierwszy to i zapewne nie ostatni plagiat opcomu (patrz wcześniejsze wersje serwisu i logo - http://www.flashzone.pl/forum2/showthread.php?t=34414), więc o co tyle hałasu?
Łukasz Wołek (profil)
15 wrzesnia 2008 15:36Zapraszam do oceny:
http://www.labber.pl/jedni-nazwaliby-to-inspiracja-my-mowimy-na-to-plagiat/